FN minimi

tlo

FN minimi, znane szerzej jako M249 jest obecnie najpopularniejszym lekkim karabinem maszynowym na świecie.
Ta zasilana nabojem 5.56×45mm, (lub 7.62×51mm) broń wsparcia wielokrotnie udowodniła swoją wartość na polu walki. Zasięg skuteczny na poziomie 1000 metrów połączony z wysoką szybkostrzelnością i niewielką wagą sprawiły, że cenią ją sobie operatorzy z najlepszych jednostek specjalnych świata. W Polsce jest obecnie używana przez żołnierzy JWK, GROMuAGATu, Formozy oraz Biuro Ochrony Rządu (BOR).

foto1

FN Minimi para T.R. na wyposażeniu JW Formoza, na zdjęciu widać  łoże przednie z szynami RIS pozwalającymi dostosować karabin do indywidualnych potrzeb strzelca.

Minimi (fr. Mini Mitrailleuse – mini karabin maszynowy)  skonstruowano w biurach belgijskiego FN Herstal w połowie lat 70, celem było zbudować ręczny karabin maszynowy kalibru 5,56 mm, który mógłby stanowić uzbrojenie lekkiej drużyny piechoty (belgijskiej armii brakowało wówczas karabinu maszynowego który zapewniałby dużą siłę ognia przy zachowaniu niewielkich gabarytów). Wynikiem był karabin zasilany taśmowo, analogicznie do UKMu. Zasada działania tej broni oparta jest o odprowadzaniu gazów prochowych przez boczny otwór w lufie. Ryglowanie przez obrót zamka. Zespół suwadło-zamek porusza się po szynach umocowanych do wewnętrznych ścianek komory zamkowej co zapewnia bardzo wysoką niezawodność. Karabinek strzela z zamka otwartego wyłącznie ogniem ciągłym. W razie niedostępności amunicji taśmowej konstrukcja posiada gniazdo (tylko wersja 5,56) pozwalające mu używać magazynków zgodnych ze standardem STANAG (m4, M16, HK416). Jednakże przy zasilaniu magazynkowym zwiększa się ryzyko zacięć.

foto2

Żołnierz US Army wyposażony w Minimi (M249 Mk.1) podczas operacji pustynna burza. Irak, luty 1991r.

W 1976 odbyły się próby, w których uczestniczyły różne amerykańskie, niemieckie i belgijskie karabiny maszynowe. Konstrukcja FN Herstal okazała się być najlepsza ze wszystkich i wkrótce próbnie weszła na wyposażenie US army jako XM249 (litera X przed nazwą oznaczała broń znajdującą się w próbach). W następnych latach prowadzono prace nad udoskonaleniem karabinu. Ostatecznie po wielu poprawkach Minimi wprowadzono na stałe do uzbrojenia w 1982 roku jako M249 SAW (Squad Automatic Weapon – broń samoczynna piechoty). W niedługim czasie karabin ten zaczął robić istną furorę w wielu innych armiach świata. W następnych latach powstawały różne wariacje m249 przystosowane do różnych zadań, oto kilka z nich:

M249 PARA - wersja ze skróconą lufą i składaną kolbą, skrót PARA (Paratrooper) dotyczy jednostek spadochronowych.

M249 SPW (Special Purpose Weapon) – wersja opracowana na zamówienie US SOCOM, mocno odchudzona (z 7,1 do 5,75 kg), pozbawiona zasilania magazynkowego.

Mk 46 Mod 0 Navy LMG – Broń specjalnie przystosowana do dzialań w warunkach morskich, skonstruowana na potrzeby US Navy Seals, również brak gniazda STANAG.

MK48 - cięższa wersja MK46 używająca amunicji 7,62x51mm NATO.

foto3

mk48 w rękach operatorów US navy seals.

Obecnie Polskie Siły Specjalne używają stosunkowo nowej wersji FN Minimi T.R. wyposażonej w potrójną szynę RIS Picatinny, w 2 wariantach:

MINIMI 5.56 PARA T.R. - wersja 5,56mm ze składaną kolbą i krótką lufą.

foto4

MINIMI 5.56 PARA T.R. (Formoza)

MINIMI 7.62 T.R. - wersja zasilana nabojem 7,62x51mm, wyposażona w dłuższą i grubszą lufę zakończoną tłumikiem płomienia identycznym jak w M240, standardowo kolba jak w wersji PARA, jednak operatorzy zmieniają ją często na nowszą kolbę ICB (Improved Collapsible Buttstock) regulowaną w 5 położeniach (PARA posiada tylko 2). zamówienie dla DWSu obejmowało także 100 nabojowe "szmaciane" pokrowce na taśmę amunicyjną 7,62x51. (ciekawostką jest cena takiego magazynka na rynku cywilnym nie spadająca poniżej 600 zł za sztukę.)

foto5

MINIMI 7.62 T.R. na wyposażeniu JWK Lubliniec

 

O replikach:
W wersji airsoftowej M249 jest bardzo prostą konstrukcją o wielkich możliwościach tuningowych. Na polskim rynku dostępne są jedynie AEGi, oczywiście są także konwersje HPA takie jak PolarStar, które przerodzą naszą kwiczącą świnię na siejącą postrach replikę gazową. Dodatkowym plusem tego rozwiązania jest niezawodność systemu HPA z racji iż nie występują w nim żadne naprężenia.
Wracając do elektrycznych M249, to pierwszym co rzuca się w oczy jest wielki, kanciasty Gearbox, który wydaje się być nie do zniszczenia przy normalnym użytkowaniu. Spokojnie wytrzymuje naprężenia powodowane przez sprężynę M140 i sporą szybkostrzelność. Ponadto prostota konstrukcji pozwoliła na użycie systemu szybkiej wymiany sprężyny, dzięki któremu w 20 sekund jesteśmy w stanie dowolnie modyfikować moc naszej repliki.
Wewnątrz Gearboxa jest mnóstwo miejsca dla trzech standardowych zębatek i zapasu smaru na długi, dłuugi czas, podkładkowanie nie stanowi tu żadnego problemu. Pewną piętą achillesową wszystkich replik Minimi jest komora hop-up wyposażona w pionowy dystanser, co ogranicza możliwość wymiany go na cokolwiek lepszego. W obiegu są obecnie repliki w dwóch standardach:

Classic Army - najpopularniejsza airsoftowa broń wsparcia, zasilanie kulkami odbywa się poprzez przewody z miękkiej sprężyny zakończonej wtyczką magazynka taką samą jak w replikach M4, która jest podłączana do gniazda magazynków poniżej gniazda taśmy. Takie rozwiązanie jest mało realistyczne, ale bardzo niezawodne, i pozwala korzystać z magazynków M4 w razie opróżnienia pudełkowego magazynka elektrycznego. W sprzedaży są różne kopie projektu Classic Army, a wśród nich: A&K, Echo1, Cybergun i P&J (lekko stuningowana wersja A&K). Co do chińskich replik, to jeśli nie zależy nam na ładnej farbie i koszernym wyglądzie, A&K jest zupełnie wystarczające. Po wymianie tłoka, głowicy i zębatek po prostu nie ma się tam co popsuć.

G&P - o tych replikach wiadomo mi znacznie mniej, ale od razu rzuca się w oczy odmienny system zasilania, ograniczający te konstrukcje do zasilania wyłącznie z magazynka typu BOX, Mianowicie kulki są podawane od spodu przez otwór w gnieździe boxa, co znacznie upraszcza komorę. Drugą wielką różnicą (wymuszoną przez komorę) jest użycie Gearboxa V.2 znanego najbardziej z m4. Wydaje się to być szalonym pomysłem, zważywszy na charakterystykę tej broni i Gearboxa V.2 (mniejsza wytrzymałość). Jak widać G&P zawsze stawia na realizm, a Gearboxa mechanicznego z powodzeniem można zmienić na konwersję HPA, która w tym przypadku byłaby tańsza niż do M249 CA. Nie jest tu także wielkim problemem wzmocnić Gearboxa na różne sposoby, gdyż miejsca na kombinowanie jest aż nadto.

foto6

System podawania kulek w replikach G&P

 

Ja przy zakupie swojej repliki nie miałem w planach żadnej rekonstrukcji, więc wybrałem najtańszą wersję - A&K. Teraz trochę żałuję. Pomimo że replika jest solidna i ma stalowe body to co z tego, skoro jest pomalowana słabą, chińską farbą.
W planach jest malowanie proszkowe wszystkich części zewnętrznych oraz customowa lufa, odpowiadająca co do milimetra wymiarom lufie 7,62 używanej w Minimi TR z JWK Lubliniec które rekonstruujemy (udało mi się zdjąć wymiary z prawdziwej lufy 7,62 dzięki uprzejmości operatora Formozy). Prawdopodobnie będzie to pierwsza taka replika w Polsce, więc trzymajcie kciuki by się udało, bo kiedyś na pewno pójdzie na sprzedaż :)

------------------------------------------------------------------------------------------------MINIMI 7,62 - Replika------------------------------------------------------------------------------------------------

Pamiętam, że gdy pisałem ten artykuł około roku temu, wielkim osiągnięciem wydawało mi się zrobienie lufy 7,62 (czego dowodem jest powyższy fragment artykułu, który postanowiłem na pamiątkę pozostawić w niezmienionej formie). Dziś mamy wrzesień 2016, i niewiele mi już zostało do osiągnięcia zadowalającego podobieństwa repliki do oryginału. Kosztowało mnie to naprawdę sporo wysiłku i jeszcze więcej cierpliwości - zdejmowanie wymiarów ze zdjęć, projektowanie części, a nawet sięganie do opracowań po zupełnie nową wiedzę z zakresu technologii, wszystko na potrzeby tego jednego customa... ale to wszystko i tak poszłoby na marne, gdyby nie U05, który zajął się wykonaniem bardziej skomplikowanych elementów. Jego pomoc znacznie zwiększyła możliwości realizacyjne projektu, a poza tym - co dwie głowy to jak wiadomo nie jedna :)
To, co poniżej widzicie to świetny dowód na to, jak ważne jest działanie w zespole.

MINIMI 7,62 (Wrzesień 2016)

48 43 49

minimi

Co prawda trochę pospieszyłem się z aktualizacją artykułu, bo replika nie jest jeszcze skończona, ale do końca jest już znacznie bliżej niż do początku. Oto lista przeróbek zewnętrznych:

-Muszka ze stali narzędziowej
-Lufa ze stali narzędziowej
-Montaż lufy w korpusie, razem z dźwignią zwalniającą
-blaszany, spawany korpus na wzór oryginału
-montaż dwójnogu
-oszynowanie RIS minimi TR(replika)
-gniazdo podajnika taśmy
-piny, śruby, kołki sprężyste oraz segery na wzór broni ostrej
-Pokrowiec na 100 nabojową taśmę 7,62 - replika 

Oczywiście nie wszystko dało się dorobić, tak więc mamy tu również części z ostrej FN MINIMI, rzekłbym - wisienki na torcie.

-Chwyt pistoletowy z m249
-tłumik płomienia z m240
-chwyt transportowy z m249
-kolba teleskopowa SAVIT

Oprócz generalnej przeróbki zewnętrznej poświęciliśmy nasz czas także kwestii niezawodności oraz osiągów repliki.
Została ona gruntownie stuningowana, a system montażu elementów wewnętrznych został uproszczony do granic możliwości.
doświadczonemu operatorowi pozwala to wymontować gearbox oraz lufę wewnętrzną w czasie około 1 minuty... bez użycia żadnych narzędzi.

 

 

porównując do tego, co było około roku temu, jest to w zasadzie zupełnie inna replika. Ze stockowego m249 stała mi zaledwie kolba, Kolimator, spust i pokrywa komory zamkowej...

foto7

Nasze FN Minimi w sierpniu 2015.

 

/U-04 Dusty


  • Kacper Kołodziejczak

    Znakomita robota, świetny artykuł. Na prawdę należy się wam szacunek. Pozdrawiam ;)

  • Jakub Chylewski

    Świetnie się to czytało, jestem ogromnym fanem m249, w wersjach moderniejszych i sam chciałbym mieć tak dobrze zrobione cacko jak to tutaj :D!

Copyright © USSE 2015

Projekt i wykonanie: KDolata