Pas Operacyjny Miwo Lubliniec

Rozwijając nieco tytuł artykułu należałoby napisać – Rescue Belt F-02 „Twardy” firmy Miwo Lubliniec oraz „rękaw” przez który przeciągamy Rescue Belt- Pas Operacyjny F-11 tej samej firmy. Taką właśnie kombinację produktów opisujemy dzisiaj. Myślę, że opis jest zbędny – wykorzystywany jest do przenoszenia oporządzenia, uzupełniając wyposażenie kamizelek/ plate carrierów. Recenzowany zestaw jest chyba najpopularniejszym rozwiązaniem z którego korzystają aktualnie komandosi z Lublińca – mniej więcej od roku 2013. Szczególnie często pojawia się jako uzupełnienie plate carrierów JPC i polskich kopii tego plejta oraz wszelkich mniejszych plate carrierów (np. TF50 Miwo Lubliniec).

 

Rescue Belt „Twardy” F-02

 

1

Fot. Rescue Belt "Twardy" F-02 Miwo Lubliniec (źródło: http://www.miwomilitary.pl)

 

Pasy typu Rescue Belt są połączeniem paska do spodni oraz uprzęży ratowniczej służącej do zabezpieczania operatora w czasie np. transportu na płozach helikoptera, w pojeździe, przy zjazdach na linie oraz ewakuacji. Żołnierz nie zawsze ma możliwość korzystania z dużych uprzęży, które są po prostu niewygodne i ograniczają w jakimś stopniu ruchy. Rescue Belt jest więc mniej rozbudowaną uprzężą asekuracyjną, którą mamy zawsze na sobie. Należy jednak zaznaczyć, że pasy tego typu nie mają z założenia zastąpić uprzęży, a jedynie pełnić jej funkcję w sytuacjach awaryjnych, gdy jest występować może zagrożenie życia, a nie mamy dostępu do uprzęży. W czasie np. ewakuacji prawie na pewno pas zostanie wyrwany ze szlufek spodni i zatrzyma się na wysokości piersi/pach co prawdopodobnie nie jest bardzo komfortowym sposobem ewakuacji, ale często jedynym możliwym. Nie mniej jednak Rescue Belty są w tej chwili praktycznie standardowym wyposażeniem żołnierzy sił specjalnych oraz częściej także zwykłych żołnierzy.

 

2

 

Tyle słowem wstępu, teraz przejdźmy do samego opisu pasa. F-02 „Twardy” jak sama nazwa wskazuje jest pasem bardzo sztywnym. Jest połączeniem zwykłego rescue belta oraz gunbelta służącego do przenoszenia oporządzenia. Ze względu na sztywność można bez obaw montować na nim kabury, ładownice oraz innego rodzaju sprzęt – pas zachowuje swój kształt, nie wygina się i nie odkształca pod wpływem ciężaru oporządzenia. Zbudowany jest z dwóch bardzo grubych warstw taśm poliamidowych. Miwo produkuje pas w pięciu rozmiarach (rozmiarówka co 10 cm). W pasie mam ok. 90 cm więc wybrałem rozmiar L. Produkt Miwo ma grubość 5 cm więc mieści się w szlufki spodni, chociaż nie w każde. Analizując swój sprzęt – Twardy mieścił się w spodnie GR-W Currahee oraz spodnie kombinezonu ćwiczebnego Wojsk Specjalnych. Nie mieścił się za to w spodnie od WZ 2010. Z racji szerokości ma większe zastosowanie jako pas oporządzeniowy noszony z comfort padem na biodrach użytkownika. „Twardy” zapinany jest szybkowyczepną klamrą typu Cobra. Oprócz tego wyposażony jest w gruby, stalowy D-Ring, do którego podpina się karabinki, liny asekuracyjne itp. Oba elementy są wykonane ze stali. Od wewnętrznej strony Rescue Belt Miwo naszyty ma rzep ułatwiający stabilizację w comfort padach lub rękawach. Zastosowanie rzepów ma swoje plusy i minusy. Plusem jest doskonała stabilizacja pasa, a minusem to, że instalacja w comfort padzie jest prawdziwą mordęgą. Pas regulowany jest również za pomocą systemu rzepów. Dobieramy swój rozmiar, łączymy rzepy między dolną i górną stroną. Rzepy bardzo silnie trzymają się jeden drugiego. Praktycznie nie ma możliwości samoczynnego rozregulowania się pasa.

 

Pas operacyjny F-11

3

Fot. Pas Operacyjny F-11 Miwo Lubliniec (źródło: http://www.miwomilitary.pl)

 

Drugim produktem w tej konfiguracji jest F-11 - Comfort Pad (rękaw) wewnątrz którego umieszcza się sztywny pas typu pas – w przypadku tej recenzji jest to rescue belt „Twardy”. Produkt Miwo jest obszyty z zewnątrz segmentowymi panelami, mieszczącymi taśmy montażowe w systemie Molle (taśmy o szer. 25mm, przeszyte co 40mm). Pas ma dwa rzędy Molle, a każdy segment zbudowany segmentów o dwóch kolumnach taśm. W moim przypadku (rozmiar S) jest łącznie 14 kolumn Molle. Nie jest to więc wiele i stanowić może przede wszystkim uzupełnienie tego co mamy na kamizelce. Dzięki podzieleniu pasa na segmenty, możemy „wypuścić” dowolny fragment pasa na zewnątrz. Ma to zastosowanie przy mocowaniu np. kabur dedykowaną do zwykłych pasów (czyli np. większość kabur z kydexu). Jedyne zastrzeżenie jakie mam do segmentowego systemu montażowego pasa to że między segmentami występuje pewna odległość, przez którą jest problem z przepleceniem konkretnych ładownic w konkretnych miejscach pasa. Przykładowo ładownice karabinowe o szer. 2 Molle zamontujemy tylko na konkretnym segmencie, a ładownice o szer. 3 Molle tylko pomiędzy segmentami (jedna kolumna na jednym segmencie, druga na drugim). Bezpośrednio odnosząc to do mojego pasa – fastmagi mam zamontowane na jednym segmencie, natomiast np. apteczkę indywidualną na krawędziach dwóch segmentów – inaczej po prostu nie pasuje. W związku z tym już sama budowa pasa ogranicza nieco ładowność pasa.

Na pasie obecne są też oczka do przeplecenia szelek, w przypadku obciążenia pasa większym ciężarem, chociaż wydaje się, że pas jest na tyle sztywny i stabilny że nie ma specjalnej potrzeby stabilizowania go szelkami, chyba że mamy po prostu zbyt duży pas i nie chcemy by spadł nam z bioder. Wewnętrzna strona jest pokryta siatką dystansową, zapewniającą komfort przy noszeniu, jak i ułatwiającą cyrkulację bezpośrednio między ciałem, a pasem.

 

Mój zestaw

 

4 5

 

Wykorzystywany przeze mnie zestaw został przygotowany tak aby maksymalnie wykorzystać powierzchnię montażową i uzupełniać minimalistycznego plate carriera JPC od Red River. Zestaw jaki posiadam jest wzorowany na sprzęcie otrzymanym przez JWK. Rescue Belt jest w wykonany z grubej taśmy polimiadowej w kolorze Coyote Brown, natomiast pas operacyjny z Cordury w Multicamie, taśmy Coyote Brown (poliamid, szer. 25mm). Na pasie mam zamontowane (od lewej):

  • Fastmagi na magazynki do HK416 – kopie chińskie
  • Torbę zrzutową na puste magazynki Miwo Lubliniec
  • Apteczkę indywidualną Miwo Lubliniec
  • Kaburę do Glocka 17 IwoHest

 

Jak widać zestaw jest mało rozbudowany i zawiera tylko niezbędne ładownice. Zestaw jest na tyle lekki, że w ogóle nie potrzebował szelek do dodatkowej stabilizacji. Trzyma się pewnie, zachowuje kształt, a także nie jest ściągany w dół przez obciążenie (nie przeważa też najcięższa w zestawie kabura z Glockiem). Początkowo w czasie użytkowania pas lekko przesuwał mi się do góry – ustawiłem go zbyt sztywno. Po odpowiednim wyregulowaniu jest idealnie – pas zaparty jest na biodrach, jest delikatny luz przez co można oddychać swobodnie, a jednocześnie jest stabilnie.

Poniżej kilka zdjęć aktualnej konfiguracji:

 

6 7 8 9

 

Jak widać pas skonfigurowałem tak by były na nim tylko najpotrzebniejsze rzeczy. Raczej nie planuje rozbudowy, chociaż być może w przyszłości wyląduje na nim jakiś multitool.

Edit: Ostatecznie przesunąłem apteczkę o jeden segment, a jej dotychczasowe miejsce zajęło mini cargo w multicamie od Miwo Lublińca.

 

10

Fot. Komandosi ZB C w trakcie ćwiczeń - obydwaj wyposażeni w opisywany pas (źródło: profil na facebooku "Cisi i Skuteczni")

 

Podsumowanie

Pas posiadam już od ponad roku i z pewnością uważam go za bardzo dobry produkt. Jest wygodny i stabilny. Budowa pasa zapewnia mu bardzo dużą wytrzymałość – pas jest gruby, klamra i d-ring wyglądają pancernie. Przerobiłem w swojej karierze już parę pasów i z pewnością mogę powiedzieć, że mimo ceny produkt Miwo jest warty uwagi. Cena takiego zestawu to ok. 300 zł. Dość dużo, ale należy pamiętać, że mamy do czynienia z dwoma produktami, dodatkowo uszytymi z najlepszej jakości materiałów. Porównując z konkurencją zarówno polską, jak i zagraniczną Miwo i tak ma dobry stosunek jakości do ceny. No i najważniejsze – jest to łatwo dostępny produkt, który możemy wykorzystać w rekonstrukcji JWK!

11

Na koniec zdjęcie mojego zestawu do reko JWK z widoczym pasem od Miwo Lublińca, w opisywanej konfiguracji.

 

 

Tekst: Scorch

Foto: Scorch


  • Kamyk555

    mam pytanie odnośnie samego noszenia pasa
    jak mocno opięty masz pas? w sensie jest on zapięty na tobie w opór czy zostawiasz np trzy cztery centymetry luzu?

  • Mateusz Straburzyński

    Ciężko to opisać. Pas powinien mieć trochę luzu, ale powinien trzymać się dość sztywno by nie przesuwać się i latać na pasie.

Copyright © USSE 2015

Projekt i wykonanie: KDolata