WZ93, umundurowanie do taktyki zielonej.

Wyór munduru do stylizacji leśnej - porównania modeli różnych producentów.                                                    

wuzeta1

Na samym wstępie chcielibyśmy zaznaczyć, że ten artykuł nie powstałby bez pomocy naszych przyjaciół z PROJEKT 4101. Robią praktycznie to samo co my i bardzo dobrze się nam współpracowało, więc prosimy byście i wy odwiedzili ich fanpage - nie pożałujecie! :)
www.facebook.com/projekt4101

Tego wpisu od dawna brakowało na naszej stronie, bo przecież odpowiedni mundur to podstawa każdej rekonstrukcji i również najbardziej praktyczny element każdego leśnego "szpeju". Właśnie z tych (i tysiąca innych) powodów wybór odpowiedniego kroju i producenta jest tak ważny, zarówno dla rekonstrukcji, jak i dla aktywnej strony naszych działań. 

A więc co na siebie włożyć? W przypadku kamuflażu Pantera Leśna, którym się tutaj zajmiemy, sensownych opcji jest kilka. Od kontraktowych krojów, przez stosunkowo tanie outdoorowe marki jak Helikon, do drogich, wyspecjalizowanych firm, jak Currahee. Kto nosił już kilka mundurów ten wie, że wybór nigdy nie jest prosty, w szczególności gdy nasze ubranie polowe ma być nie tylko "praktycznym ciuszkiem", ale również ważnym elementem rekonstrukcyjnym. I tu zaczynają się rozbieżności. Rozum podpowiada, by brać ten wygodny i praktyczny, ale reko rządzi się własnymi prawami. Tutaj liczy się smaczek... nieważne, że mój mundur jest wredny, słaby i w ogóle najgorszy na świecie, ważne że jest rzadki! 
By pogodzić te dwie rzeczy i odnaleźć swój idealny kompromis, często trzeba spędzić długie godziny przeglądając oferty w internecie, a jeszcze więcej rozmyślając na ten temat. Zatem żeby oszczędzić twój czas, przygotowaliśmy kilka krótkich recenzji wybranych przez nas "faworytów" w wyścigu po twoje pieniążki.

 

1. Kroje kontraktowe

"Demobil"- słowo to od zawsze kojarzyło się z dobrym, sprawdzonym w boju sprzętem, za jeszcze lepszą cenę. Nie uważa się tak bez powodu, bo mundury polowe, choćby te najstarsze, mają swoje określone standardy i wymagania. Ale standardy się zmieniają, więc kontrakt kontraktowi nierówny. Nawet w tych samych krojach, lecz produkowanych na zleceniu przez różnych producentów, można zauważyć pewne znaczące różnice, dlatego przy wyborze munduru kontraktowego ważne jest, by wiedzieć, kto go wyprodukował i jakie są na jego temat opinie. Kolejną BARDZO WAŻNĄ sprawą przy mundurach kontraktowych jest rozmiarówka... zdarzało się, że mundury dwóch producentów różniły się od siebie rozmiarem mimo, że na metkach było to samo. W skrócie - jak kupować kontrakta, to najlepiej za gotówkę, bo w gratisie dostajesz pewność, że ci leży.

 

WZ2010

wz2010#1 wz2010#2

Najnowszym ze standardów w WP jest wzór 2010 - nowoczesny krój zaprojektowany w stylu amerykańskiego ACU. Tego typu ciuszki są od pewnego czasu bardzo, ale to bardzo modne w świecie z uwagi na to, że są po prostu uniwersalne. Świetnie nadają się do noszenia plate carriera, kamizelki modułowej i całkiem nieźle uzupełniają pasoszelki. Rzepy oraz kieszenie rozmieszczone są w starannie dobranych miejscach, najczęściej pod kątem, by ułatwić sięganie do kieszeni. Pagony przeniesiono na klatkę, by nie męczyć żołnierza guzikami na ramionach, gdzie przecież najczęściej zawieszony jest plecak. Wszystkie inne guziki powoli wypierane są przez zamki i rzepy, a nogawki projektowane są tak, by można je było nosić zarówno w butach jak i luzem. Wielkim błogosławieństwem tego typu krojów jest obecność kieszeni z rzepem na ramionach... żmudne przyszywanie i odpruwanie naszywek zastąpił dzięki temu szybki ruch ręki z towarzyszącym mu dźwiękiem wynalazku, za który sam bóg nam kiedyś podziękuje. Dodatkowo na kolanach i na łokciach znajdują się piankowe wkłady, chroniące najbardziej narażone na zranienia i dyskomfort części naszego ciała. Wszystko to na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie, które można opisać krótkim powiedzonkiem: miód, cud, malina!

wz2010#4 wz2010#3 wz2010#5

Niestety nie do końca tak jest. Bardziej wyspecjalizowanym użytkownikom zaczyna po jakimś czasie brakować różnych rzeczy, np. użytkownikom pasoszelek może brakować dodatkowych kieszeni w dole bluzy i po jej wewnętrznej stronie. Przy kamizelce modułowej lub plate carrierze często zaś brakuje miejsca w kieszeniach cargo naszych spodni, a te na klatce po prostu przeszkadzają. No, ale jak ktoś kiedyś mądrze powiedział, nie ma rozwiązań idealnych.

Materiały, z jakich wykonuje się WZ2010, są bardzo dobre, bez problemu znoszą nasze wesołe harce w lesie, które niejeden mundur powaliłyby na "kolana". Piankowe wkłady bardzo pomagają, gdyż zbędne stają się wszelkie nakolanniki, które w czasie dłuższych marszów sprawiają nawet więcej problemów niż rozwiązują. Kolory tkanin są żywe, sprawiają bardzo dobre wrażenie wizualne, szczególnie w wersji całorocznej... a, właśnie! Zapomniałem wspomnieć, że WZ2010 dostaniecie w dwóch wersjach: UL czyli w wersji letniej, uszytej z cienkiej tkaniny w ripstopie, oraz UP - całorocznej, z trochę grubszego materiału (również ripstop). Miałem przyjemność użytkować oba... i powiem szczerze, że robi to sporą różnicę. Tak samo jak nie cierpię biegać w UP latem, tak w życiu nie założyłbym UL'ki na marsz w śniegu. Wracając do kwestii jakościowych - największą bolączką tego munduru są guziki, które są chyba sezonowo przyszyte... co roku kolejne mi odpadają :D Na szczęście w zestawie z mundurem zawsze są dodatkowe, które jeśli tylko dobrze przyszyjesz, zostaną tam na długi, dłuugi czas.

W zestawie z mundurem powinny się znaleźć: Bluza, spodnie, piankowe wkładki, polipropylenowy pasek do spodni z klamrą ITW Nexus, wyżej wspomniane guziki, dwie polskie flagi przypinane na rzep oraz dwie taśmy do przytrzymywania nogawki w bucie.

Producenci kontraktowi WZ2010:
Całoroczny (WZ123 UP): Ima, Kama, Unifeq, Wybrzeże.
Letni (WZ123 UL): Arlen, Elremet, Ima, Unifeq, Wybrzeże.
Najczęściej spotykane są chyba te wyprodukowane przez IMA, recenzja jest więc oparta o doświadczenia z mundurem tego właśnie producenta.

 

WZ124Z

__b_IMG_8228

Krój, który jest poprzednikiem WZ.2010. W teorii jest to po prostu unowocześniona, przewiewna wersja dobrze wszystkim znanego "bawełniaka". W praktyce natomiast różnice są tak ogromne, że mundur ten pozostawia swój pierwowzór głęboko w szafie. WZ124Z łączy zalety 2010'tki oraz starszych krojów. Oddycha, pozwala swobodnie wykonywać wszelkie ruchy i zapewnia sporo miejsca na różne "duperele". Sama bluza posiada 6 średnich rozmiarów kieszeni na zewnątrz, a w środku dwie duże zapinane na zamek oraz dwie podłużne na rzep, przeznaczone na przykład na latarkę lub nóż. To bardzo dużo jak na lekką bluzę polową. Ponadto na ramionach są małe rzepy służące do przypinania flagi, na klatce rzep na tzw."namepatch", a na kieszeni lewego rękawa znajduje się większy, okrągły rzep na identyfikatory jednostki i tym podobne. To wszystko sprawia, że krój mimo swoich 13 lat w użyciu nadal spełnia obecne standardy i wielu żołnierzy (w tym kilku komandosów) nadal go używa. Trzeba natomiast dodać, że na pewno nie jest to mundur uniwersalny. Doskonale uzupełnia pasoszelki, ale liczba i rozmieszczenie kieszeni sprawiają, że nie założyłbym go do kamizelki modułowej.

1550_1

Trochę gorzej sprawa ma się ze spodniami, które w są właściwie tym samym co w WZ2010, tylko bez ochraniaczy. Nie ma więc czym się tu zachwycać i w zasadzie o czym pisać.

Materiały, z jakich wykonana jest "zetka", są bardzo podobne do WZ2010 w wersji letniej, w zasadzie nie ma tutaj różnicy. Lepsze są natomiast guziki, które wyglądają na solidne i nie mają wystających nitek (a mój egzemplarz jest z roku 2009). Z racji wieku moja bluza jest już trochę sprana, ale nadal nie najgorzej maskuje. Duża ilość miejsca w kieszeniach sprawia, że często używam go razem ze spodniami od WZ2010 w charakterze lekkiej parki, co pozwala nosić w pierwszej linii wszelkie survivalowe gadżety. Przydaje się to bardzo na kilkudniowych wypadach, gdzie często wz2010 zawodziło oferując jedynie dwie kieszenie na klatce piersiowej.

U04 fotozwatermarkiem fotodusty
WZ124Z wraz ze spodniami wzoru 2010 świetnie nadają się do uzupełnienia pasoszelek. Bluza jest też dłuższa, więc nie podwija się pod pasem tak, jak wz2010.

Producenci kontraktowi WZ124Z: Ima, Kama, Nowa Ruda, Wybrzeże.
Mój egzemplarz nosi dumnie metkę "wybrzeże". Na podstawie munduru tego producenta została więc napisana cała recenzja.

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

2.Średnia półka cenowa
Produkty produkowane zarówno dla wojska jak i na rynek cywilny, czasem dobrej a czasem kiepskiej jakości.

Helikon field parka

parka1s parka2

Helikon Parka Field Soldier 2008 – swego rodzaju unikat w JWK. Dotychczasowo zauważony w dokumencie Elita (film + zdjęcia). Jest to kurtka zaprojektowana przez Helikona, jako unowocześnienie niemieckich i brytyjskich kurtek tego typu. Aktualnie Helikon już nie produkuje tego modelu (jest dostępny nowy, lekko zmieniony wizualnie), dlatego jest to rarytas dla rekonstruktorów. Był on produkowany w trzech wersjach w różnym materiale, a co za tym idzie  o różnej grubości i wytrzymałości: 

-NYCO Twill – najgrubsza wersja

-NYCO Ripstop – cieńsza wersja

-Ripstop 100% Bawełna – najcieńsza wersja

W USSE udało nam się zdobyć wersję w całości wykonaną z bawełny czyli najcieńszą, ale zapewniającą najlepszą oddychalność. Kurtka ta jest przewidziana głównie na okresy jesienno/wiosenne. Nie posiada warstwy ocieplającej także zimą pod spód musimy założyć polar lub odpowiednią koszulkę termoaktywną. Używaliśmy jej także latem i w czasie upałów, jednak jest to mało komfortowe. W gorące dni lepiej postawić na bluzy lub combat shirty. 

JWK Lubliniec
Helikon field parka 2008 w JWK

Krój parki Helikona jest oparty na brytyjskich Soldier 95 Combat Jacket i Soldier 2005 Smock Jacket, jednak posiada parę nowoczesnych ulepszeń: 

        • Duży kaptur, który usztywniono dodatkowo drutem. Można dzięki temu dostosować wielkość i ułożenie kaptura w zależności od preferencji użytkownika. Można go również zupełnie zdemontować.
        • Duże kieszenie na rękawach, z zamkami umieszczonymi z boku. Po zewnętrznej stronie rzepy na naszywki i znaczniki
        • Wywietrzniki pod pachami, zamykane zamkiem.
        • Tak jak brytyjskim odpowiedniku mamy 4 duże kieszenie z przodu (zapinane na guziki) - na tyle pojemne, że możemy w nich nosić nawet rację żywnościową Arpola. Poza tym mamy do dyspozycji 4 kieszenie wewnętrzne (dwie na wysokości klatki piersiowej i dwie na wysokości bioder). Nie ma niestety kieszeni z tyłu.
        • Dla dodatkowego komfortu Helikon wszył na wysokości brzucha oraz na dolnej krawędzi kurtki ściągacze, dzięki którym możemy lepiej dopasować Smocka do ciała.

 parka3 parka4 parka5 

Smock Helikona jest dość obszerny i luźny (zarówno korpus, jak i rękawy). Jest dzięki temu wygodny, nie ogranicza ruchów, więc swobodnie można w niej „walczyć” w lesie. Idealnie nosi się z pasoszelkami i kamizelkami patrolowymi. Nie próbowaliśmy nosić jej z platecarrierem, ale chyba lepiej nie próbować tego wątpliwie mądrego pomysłu i nosić z PC bluzy/combat shirty. W działaniach leśnych często zdarza się nam zmieniać pozycję, czołgać się itp. W takich sytuacjach normalne bluzy podwijają się pod oporządzeniem – generalnie robi się niekomfortowo i musimy non stop je poprawiać. W przypadku kurtki zupełnie znika ten problem. Myślę, że ta właśnie wygoda jest obok pojemnych kieszeni największym atutem kurtek bojowych, a więc i Helikona.

 parkawnetrze parka helikon parkazewnatrz

Jeśli chodzi o wytrzymałość to szału nie robi – standardowo jak na poziom Helikona. Kurtka użytkowana była do tej pory dość intensywnie, ale na szczęście nie udało się jej uszkodzić. Wszystko na swoim miejscu, nic nie odpadło. Po dwóch latach w użyciu i paru praniach nadal ma się dobrze, chociaż kolory trochę wyblakły i w niektórych miejscach jest już trochę powycierana. Mimo tego uważam, że jest to całkowicie udany produkt godny polecenia.  Obecnie nowsze modele parki soldier kosztują w polskich sklepach około 300 zł . Za takie pieniądze to tylko brać i tyrać! :)

Helikon CPU i SFU
helikon1

Co prawda nie są to mundury używane kiedykolwiek w JW4101, ale są dość powszechne w airsofcie i stosunkowo tanie, więc musimy choć minimalnie o nich wspomnieć.
W przypadku tych dwóch produktów helikona o kroju można pisać same superlatywy, lecz pochlebstwa kończą sie po kilku miesiącach użytkowania. Wszystkie CPU z którymi się spotkałem niemiłosiernie szybko tracą kolor - od słońca, od prania... od wszystkiego! Dodatkowo bardzo lubią się pruć w newralgicznych punktach, takich jak krocze i kolana.

Wracając do kroju: żadna rewolucja tutaj nie nastąpiła, jest po prostu wygodny i użyteczny. Duże rzepy na ramionach i bardzo dobrze przemyślany układ kieszeni czynią z tego naprawdę fajny ciuszek... na niedzielne strzelanki.  Jeśli chodzi o "coś więcej" czyli milsimy i reko/stylizacje omijałbym te mundurki szerokim łukiem. Osobiście nie znam nikogo, kto by te mundury polecał w świetle innych, lepszych produktów.

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


3.Wyższa półka cenowa

MIWO Military Lubliniec
11224291_888339874609115_3381079889491798250_o

Jeśli nie pałacie miłością do mundurów, które są na wyposażeniu regularnej armii, lub chcecie się wyróżnić, pozostają produkty firm szyjących inne umundurowanie, na własnych zasadach. Jeśli macie więcej kasy w kieszeni, z pewnością na listę zainteresowania powinien trafić produkt firmy Miwo Military. Mundury te miały swoją premierę w 2006 roku i produkowane są do dzisiaj (ze zmianami). Tkanina, której użyto do produkcji to rip-stop US 21.

1 2

BLUZA
Bluza US 2008 od Miwo jest szeroka, dobrze skrojona i dzięki zaszewkom zapewnia pełną swobodę. Nie ma problemu z upchnięciem pod spodem grubszej warstwy ocieplającej, zapewnia również komfort podczas noszenia w okresie letnim. Zapinana jest na zamek błyskawiczny, schowany pod patką z rzepami. Kołnierz został zastąpiony stójką. Miłośnicy naszywek znajdą tu kilka miejsc na oznaczenia ekipowe oraz różne morale/name patche i co tam sobie jeszcze zapragną. Jest też oczywiście miejsce na wkładki ochronne - kieszeń materiałowa, zamykana od góry na pasek rzepa. Mankiety są regulowane szerokim rzepem.

Rozkład kieszeni:
Jeśli chcecie pochować sobie miliony drobiazgów, to z pewnością na każdy znajdziecie miejsce. Na klatce piersiowej umieszczono dwie skośne kieszenie zamykane na klapkę z rzepem. Dzięki wszytemu mieszkowi ich pojemność jest większa niż by się mogło wydawać.
Mamy tu również kieszenie „napoleońskie”, czyli duże, zamykane na zamek kieszenie wszyte pod materiałem bluzy. Są płaskie, ale mają dużą powierzchnię, a zamek wszyty jest na znacznej długości. Wielokrotnie spotykałem się ze sporami „w którą stronę powinny iść zamki?” Skłaniam się do rozwiązania takiego jak na zdjęciach. Główny argument przeciwników tego rozwiązania to ryzyko wypadnięcia drobnych przedmiotów podczas otwierania kieszeni. Nie przekonuje mnie to jednak, gdyż zamek wszyty jest kilka centymetrów od dna kieszeni, także ryzyko takiego wypadku jest mocno ograniczone. Jako, że bluza przewidziana została do noszenia w spodniach – zrezygnowano z dolnych kieszeni. Oprócz kieszeni na klatce piersiowej, mamy również kieszenie na rękawach, wielkości takiej jak piersiowe, przyszyte pod znacznym kątem, by ułatwić do nich dostęp. To akurat się udało, ale o tych kieszeniach wspomnę jeszcze później. Na lewym przedramieniu znalazła się podłużna kieszonka przeznaczona na światła chemiczne lub długopisy.

4 3

SPODNIE

Ponieważ bieganie w samej bluzie w wykonaniu mężczyzn nie jest estetyczne (legalność już pomijamy) – potrzebujemy do kompletu spodni, i tu firma Miwo oferuje nam Spodnie US 2008. Są wykonane z takiego samego materiału co bluza, są wygodne i dobrze leżą. Naszego „interesu” strzeże rozporek z guzikami. Zastosowano wzmocnienia z tyłu, w kroku oraz na kolanach. Tak jak w przypadku bluzy, wzmocnienie (oczywiście na kolanach) stanowi również kieszeń na piankowe wkłady ochronne (znajdziecie je w ofercie sklepu) i jest zapinana na rzep. Spodnie posiadają trok ściągający w biodrach, który pozwala je dopasować do sylwetki bez użycia pasa. Podobne rozwiązanie znajduje się na końcach nogawek.
Rozkład kieszeni:

  1. Nie znaleźliście na coś miejsca w bluzie? Dobrzy jesteście, ale Miwo i dla takich szyje. Spodnie oferują nam 8 nowych kieszeni. Dajcie takie spodnie przemytnikowi, a zobaczycie ilu imigrantów przybędzie…

Zaczynając od góry mamy dwie standardowe kieszenie, kolejne dwie z tyłu, kieszenie cargo na udach oraz dodatkowe na łydkach. Górne kieszenie są otwarte, o całkiem sporej pojemności (sięgają poniżej linii klapy kieszeni udowych). Kieszenie tylne są dużo mniejsze, zapinane guzikami (nakryte napą). Na uwagę zasługują kieszenie cargo. Zamykane są na guziki, a na froncie napa jest przyszyta. Obie posiadają wszyte organizery z gumy, przy czym lewa kieszeń ma jedynie wąski pasek poprzeszywanej gumy przy wylocie kieszeni, natomiast prawa, oprócz górnego paska, ma również o wiele szersze gumy wszyte niżej. Kieszenie na łydkach przeznaczone są do przenoszenia wodoszczelnych opatrunków osobistych i zamykane są na dwa odcinki rzepów.

6 5

UWAGI:
Przypominam, że to bardzo osobiste odczucia i domyślam się, że nie wszyscy muszą się z nimi zgadzać.
Jeśli miałbym wskazać rzeczy, które w tym mundurze mi nie pasują, na pierwszy ogień poszłyby kieszenie na ramionach. Uszyte są tak jak te na piersi. Niestety przy ich wypełnieniu zaczynają przeszkadzać, np. przy zakładaniu czy zdejmowaniu plecaka. Skłoniłbym się tutaj do rozwiązania kieszeni płaskich, bez powiększonej pojemności (chociaż jest też kilka innych rozwiązań).
Drugą sprawą jest stójka, która zapinana jest na rzep… do połowy wysokości. Osobiście uważam, że tak jak w produkcie helikona powinna być zapinana na większej powierzchni (i ostatecznie ta wersja chyba wygrywa, bo w nowszej wersji mundury od Miwo – bluzie wojsk specjalnych – zastosowano już to drugie rozwiązanie).
Szukając trzeciej sprawy, przyglądam się dolnej części garderoby i zaczyna mi krążyć myśl, że te szersze gumy w kieszeni cargo, o ile są wykorzystywane stanowią świetną pomoc w ograniczeniu przemieszczania się umieszczonych tam przedmiotów. Jeśli jednak ktoś nie wykorzystuje ich zbyt często – powodują lekki dyskomfort, gdyż sprawiają wrażenie, ze zawsze coś w nich jest. Nie jest to, nawet dla mnie, jednoznaczna wada, ale wypadało wspomnieć.
PODSUMOWANIE:

W przekroju mundurów, które miałem okazję wykorzystywać, poczynając od starego bawełniaka, przez helikona TCU/SFU i wz124 – to właśnie produkt Miwo najbardziej przypadł mi do gustu i moim zdaniem jest najlepszy, mimo kilku wspomnianych mankamentów.
Nie ma produktów perfekcyjnych dla każdego użytkownika. Niemniej jednak, jeśli macie swoje uwagi i modyfikacje do produktów Miwo Military – wystarczy je zgłosić do producenta przy zamówieniu, a otrzymacie dokładnie to, czego Wam było trzeba, wliczając w to niestandardowe rozmiary, czego nie zapewni żaden produkt helikona lub kontraktowe produkty.

Egzemplarz ze zdjęć pochodził z drugiej ręki i przeszedł bardzo wiele (dotarł z Gliwic), dlatego musicie wybaczyć jego stan.

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

PODSUMOWANIE

Rekonstrukcja to naprawdę kapryśne hobby. Na pewno znajdzie się multum zdjęć, na którym komandosi z Lublińca używają różnych innych, mniej popularnych mundurów w Panterze Leśnej, więc gdybyśmy chcieli je wszystkie zebrać na tej jednej stronie artykułu to pewnie nikt by przez to nie przebrnął.  Te, które wybraliśmy do opisania staraliśmy się przedstawić pod kątem konkretnego ich zastosowania, od razu podsuwając na tacy najważniejsze wnioski. Mimo to jesteśmy świadomi, że wybór nadal może dla niektórych nie być taki oczywisty . W takich wypadkach serdecznie zapraszamy do zadawania pytań w wiadomościach na naszych fanpage'ach: USSE,   Projekt 4101

Zdjęcia: U04, Milva
Tekst: U01, U04, Noro

 

 


  • Michał Orłowski

    Widzę, że mój komentarz został usunięty ale po co?

    • Karol Tobys

      Niczego nie usuwałem, może coś się zepsuło… Dodaj go jeszcze raz :)
      Edit: W zasadzie to chyba nawet nie możemy usuwać komentarzy z Disqusa…

      • Michał Orłowski

        To nie wiem co się stało. Chciałem powiedzieć, że dobra robota chłopaki z tym artykułem. A będzie możliwość aby sobie sciągnąć na dysk w formie PDF.

        • Karol Tobys

          Wybacz, że tak długo zajęło mi odpisanie. Napisz na nasz e-mail (usse.kontakt@gmail.com) z prośbą o plik PDF :)

  • Janek Trzciński

    A czy możecie powiedzieć coś o smocku od currahee? Polecacie czy nie macie danych o użyteczności produktu ? Pozdrawiam

    • USSE Airsoft

      Niestety żaden z nas nie używa tej kurtki, przynajmniej na razie :) Nie chcę rozpowiadać plotek, bo nigdy tego w rękach nie miałem.

Copyright © USSE 2015

Projekt i wykonanie: KDolata